Bez kategorii

ajfon miks #15

zrzut zdjęć mobilnych #15

Polska:

frezje dla mojej babuni Tesi ❤

Jej ulubione kwiaty

pakowanie ;(

droga na lotnisko

rodzinka

AirBerlin- nasz pierwszy bezpośredni lot z Berlina do Los Angeles

w Berlinie pożegnali nas ludzie-ptacy 😉

Podróż:

samolot był w połowie pusty i można było się zdrzemnąć na leżąco na kilku wolnych siedzeniach 🙂

zaraz po starcie

moje najulubieńsze samolotowe picie 😉

w połowie drogi

Dziecina i Jej zestaw młodego podróżnika

lanczyk branczyk 😉

 Mój wybór filmowy:

tuż przed lądowaniem

cała trasa

Poranek:

widok z okna

takich mam żartownisiów 😉

Dzisiejszy wyjazd do Hueneme:

Santa Monica

Malibu

po prawej wzgórza, po lewej Ocean 😉

Port Hueneme (mąż do pracy a ja z Dzieciną na plażę)

Hueneme to rejon rolniczy (warzywno-owocowy)

po drodze jest wiele stoisk z owocami

Plaża:

przedsmak majowego Glam Bag- lakier ZOYA 🙂

nasz pierwszy zamek

plaża w Huenenme jest jedyną plażą, na której udało mi się znaleźć sand dollars (piaskowe dolary) które kiedyś były używane jako pieniądze

dwa zamki

trzy zamki

zauwazyłam, że najbardziej opaloną częścią mojego ciała są stopy 😀

sześć zamków

osiem zamków (nie próżnowałyśmy- wszystkie kamienie w okolicy były nasze)

potem przeniosłyśmy się w cień

Droga powrotna:

pole niebieskiej kapusty

Malibu

Malibu

bluszczowa ściana w Santa Monica

cudnie zielone pobocze

autostrada numer 10 jest strasznie zakorkowana..

🙂

już niedługo LGB

takie widoki tylko nad lotniskiem LAX
Long Beach:
przydrożne roślinki

hibiskusowy żywopłot

W domku:

Nuszkisława ❤

Buziaki!

Previous Post Next Post

25 komentarzy

  • Aneta Starosta 1 czerwca 2013 at 06:00

    Frezje prezentują się przepięknie!
    No i ostatnie zdjęcie – Nuszkisława najlepsza 🙂
    Pewnie się wytęskniła bardzo 🙂

  • wildberry 1 czerwca 2013 at 06:43

    świetny mix zdjęć!
    Nuszkisława mega zadowolona,że wróciliście 🙂

  • Dolly Cocossino 1 czerwca 2013 at 07:15

    uwielbiam ten Twoje mixy 🙂 te dollary bardzo mnie zainteresowaly. Kocina to cudowna jak zwykle <3

  • Dolly Cocossino 1 czerwca 2013 at 07:15

    Te frezje…. kocham !! i ich zapach, tu u nas nie widzialam nigdzie frezji niestety…

  • Sugar 1 czerwca 2013 at 08:20

    Piękne zdjęcia, ta droga jest cudowna, co tak widać ocean *.* No i oczywiście kotek który pewnie się wytęsknił 😛

  • dzolls 1 czerwca 2013 at 08:23

    COduwne zdjecia, zawsze się zaślinię i zapłaczę, że ja siedzę tu, na Śląsku 🙁

    W ogóle to pewnie stęskniłaś się za plażą, ciepłem podczas pobytu u nas, co? ;]

    No i ten samolot….. bajka! Ja leciałam raz (dwa, bo i do domu) i to tylko niecałe 2h, a Ty…… zazdroszczę!

  • M. 1 czerwca 2013 at 10:06

    Jejku, ale bym się do Ciebie wybrała! 🙂

  • M N 1 czerwca 2013 at 10:21

    Jak Ty się właściwie znalazłaś za tą wielką wodą? 😉

  • kosmetoholiczka 1 czerwca 2013 at 12:47

    Uwielbiam oglądać Twoje mixy:)))
    Pięknie tam macie i jak cieplutko!!! U nas pada cały czas:(

  • Neonowa 1 czerwca 2013 at 16:10

    Malibu znam jedynie z niesmacznego drinku 😛

  • Ann 1 czerwca 2013 at 16:58

    Piękne zdjęcia 🙂 piaskowe dolary są śliczne 🙂

  • strī-linga 2 czerwca 2013 at 06:02

    Oooch dzień Dobry. Nuszkis stęskniony, mojej klusce też by się przydała taka przerwa, może by się też stesknil i mnie bardziej kochał 😉

  • Esy, floresy, fantasmagorie 4 czerwca 2013 at 04:35

    Catku – tam gdzie Ty tam kwiatki = odkryłam już tą prawidłowość na samym początku Twojego pobytu w polandzie :))
    Wspaniałe są te sand dollars..poczytam sobie o nic więcej bo nigdy nie słyszałam o tym środku płatniczym:)
    Zestaw małego podróżnika – Dzieciny <3

  • ALEXLS 10 listopada 2013 at 00:48

    Fotorelacje z podrózy to jedne z moich ulubionych nurtów na Twoim blogu. Chętnie zobaczyłabym wiecej wpisów o Waszych dalekich i bliskich podrozach po Kalifornii.

  • Leave a Reply