Monthly Archives

Marzec 2016

Bez kategorii

dwa kremy BB Missha- porównanie kolorów: Perfect Cover BB Cream no.21 i Signature Real Complete BB Cream no.21 Light Pink Beige

Dzisiaj porównanie dwóch kremów BB Missha o tym samym numerze.
Pierwszy znam i używam od lat: Missha Perfect Cover no. 21 (pisałam o nim wiele razy: TUTAJ, TUTAJoraz TUTAJ).
Drugi kupiłam bardzo niedawno, pisałam o nim kilka dni temu TUTAJ.

Zapraszam na porównanie kolorów na żywo.

mały po lewej to mój ulubiony Missha Perfect Cover
duzy po prawej to nowy Missha Signature Real Complete

po wyciśnięciu z opakowań

Missha Perfect cover jest odrobinę ciemniejszy

po rozprowadzeniu grubej warstwy

po rozsmarowaniu i wklepaniu nie ma aż tak wielkiej różnicy 🙂
jedyne co zauważyłam, to to, że nowy krem ma mocniejsze krycie

Buziaki!

Bez kategorii

kilka cudności

Troszkę kwiatowo, troszkę wiosennie i troszkę pastelowo..

Wszystkie poniższe zdjęcia pochodzą ze strony pinterest.com i nie są moją własnością.

cudne paznokcie

moje ukochane fiołki

blood orange <3

niezapominajki

wiosenny bukiet

filiżanka z babeczką

kuchenny pomysł na zioła

jaskry <3

warkocz *.*

ukwieceni panowie 😀

sikorka na moim ulubionym świeżym słoneczniku

pomysł nad dziecięce łózeczko

sukulenty i kaktusy

drugie życie skorupek jajkowych

niezapominajki

cudny zestaw pierścionków

odrobina zimy

Buziaki!

Bez kategorii

gąbki konjac w Marshalls

Nie miałam pojęcia że jest tyle rodzajów gąbek konjac do mycia twarzy..

lawendowa, nasączona ekstraktem z lawendy (miękka i mokra w opakowaniu)

cytrynowa, nasączona ekstraktem z cytryny (miękka i mokra w opakowaniu)

glinkowa, nasączona ekstraktem z glinką (miekka i mokra w opakowaniu)

kolagenowa, nasączona ekstarktem z kolagenem (miękka i mokra w opakowaniu)

zielona herbata, nasączona ekstraktem z zielonej herbaty (miękka i mokra w opakowaniu)

węglowo-bambusowa, nasączona ekstarktem z węgla bambusowego (miękka i mokra w opakowaniu)

borówkowa, nasączona ekstarktem z borówek (miękka i mokra w opakowaniu)

dwie suche i twarde gąbki: imbirowa i rumiankowa

Buziaki!

Bez kategorii

Missha Signature Real Complete BB Cream

Wreszcie przyszedł mój wyczekany krem BB. Wylicytowałam go na eBayu za około $10 (z darmową wysyłką). Całkiem dobra cena za taką sporą pojemność (45g). Do tej pory miałam troszkę inne kremy BB Missha- Perfect Cover.
Terazdecydowałam się wypróbować coś innego.
Krem znajduje się w całkiem twardym, plastikowym opakowaniu z pompką. Byłam pewna, że to normalna, miękka tubka, ale po wyjęciu z kartonika przekonałam się, że jednak nie 😉
Mój kolor to no. 21 light pink beige.

bardzo miłe opakowanie

opis 

kolor

całkiem twarda tubka

opis

pompka

bardzo miła konsystencja i kolor

po rozsmarowaniu

po całkowitym wklepaniu

Buziaki!

Bez kategorii

Radosnych Świąt!

Kochani moi, którzy tu do mnie zaglądacie:
życzę Wam pięknych, zdrowych, słonecznych i rodzinnych świąt Wielkiej Nocy.
Odpoczywajcie, świętujcie i jedzcie zdrowo 😉

żródło: internety

Buziaki!

Bez kategorii

ROSS

Dzisiaj zdjęciowy post sklepowy z ROSSa.

pielęgnacja

pielęgnacja

polski FlosLek

maseczki Michael Todd

awokado i mango

perły i jedwab

węgiel

Lirene 🙂

Lirene

polski Exclusive

to też polski krem

miniaturki zapachów Paris Hilton

kapelusze

to znaczy, że lato za pasem

leżaki

wynalazki 

obrazy i obrazki

i tu też

herbaty na różne okazje

kubki

dzbanuszek z królikiem

ogromne butle

plecione ozdoby

ośmiornica

świeczniki i wazony

torby plażowo-zakupowe

kwiatki

zapach YC do domu

świece

świece

świece

Buziaki!

Bez kategorii

lawendowy post kwiatowy

Dzisiaj coś miłego dla oka w moim ulubionym kolorze.. Uwielbiam patrzeć na takie cudne rzeczy po męczącym dniu..

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony pinterest.com i nie są moją własnością.

Buziaki!

Bez kategorii

Lancome z second handu

Od jakiegoś czasu poszukuję większej kosmetyczki albo małego kuferka. Jak do tej pory kompletnie nic nie spełniało moich oczekiwań objętościowych, jakościowych albo cenowych.
Podczas jednej z ostatnich wypraw do GoodWilla trafiłam na całkiem pojemną, lekką i całkiem nową kosmetyczkę Lancome. Dokładnie to czego szukałam. Nie zastanawiałam się dwa razy. Kupiłam.

czarna ze złotymi detalami

dosyć spora i pojemna

podwójny różyczkowy zamek z kryształkami

cena

na wyjazdy i podróże jak znalazł

Buziaki!

Bez kategorii

inspiracje włosowe – Pinterest

Podczas przeglądania fryzur na stronie Pinterest kilka z nich wyjątkowo mi się spodobało.. Głównie warkocze i luźne koki 🙂 Taki ostatnio mam nastrój włosowy.

Wszystkie poniższe zdjęcia pochodzą ze strony pinterest.com i nie są moją własnością:

kwiatuszek

proste i cudne <3

luźne warkocze

luźny kok warkoczowy

lubie się tak od czasu do czasu uczesać 🙂

prosta kitka z warkoczem

niedawno miałam taką fryzurę 🙂

<3

luźny kok

chciałabym umieć robić dobierane warkocze..

cudny kok

i ten też <3

🙂

Buziaki!

Bez kategorii

o zmęczeniu i trzydniowym maratonie oponowym

Dzisiaj będzie krótko..
Jestem kompletnie wykończona i zmęczona. Są czasami takie dni, kiedy wszystko się kumuluje i nawarstwia. Ten poniedziałek taki właśnie był. Niespodziewany nawał pracy i obowiązków, pierwszy dzień okresu (spodziewany 😉 kolejny etap rośnięcia zęba mądrości (na szczęście ostatniego zęba) i ciąg dalszy maratonu z gwoździem i łataniem opony.
Tematów nawału pracy, okresu i zęba nie muszę rozwijać, bo wiadomo o co chodzi..
Z prawą tylną oponą mam przygody od połowy zeszłego tygodnia. Najechałam na jakiś gwóźdź. Zdarza się. Na desce rozdzielczej zapaliła się taka oto lampka, głosząca spadek ciśnienia/powietrza/atmosfery/generalnie tego czym pompuje się opony w samochodzie:

to pomarańczowe coś, z wykrzyknikiem w środku, po prawej stronie pod prędkościomierzem

Codziennie dopompowywałam powietrze, żeby móc jeździć, bo wiedziałam, że dopiero w sobotę będę miała czas jechać do serwisu na naprawę.
W sobotę pojechałam do serwisu opon. Mili panowie zdjęli koło, wyjęli gwoździa i załatali dziurkę. Usługa za darmo w ramach gwarancji. Pojechałam do domu cała szczęśliwa, że już nie mam problemu.

W niedzielę rano jechaliśmy do znajomych, żeby nasze dzieciaki spędziły razem czas. W drodze zapaliła się pomarańczowa lampka z wykrzyknikiem w środku.. Trochę się zdziwiłam, bo przecież wczoraj mili panowie naprawili koło.. Stwierdziłam, że wrócę i pozwolę miłym panom zerknąć na koło jeszcze raz, bo może coś przeoczyli. (w Stanach prawie wszystko jest otwarte 7 dni w tygodniu- serwis oponowy również)
Pojechałam i wytłumaczyłam w czym rzecz. Miły pan się zdziwił, że cały czas jest jest coś nie tak i wziął samochód na warsztat. Siedziałam w poczekalni dwie godziny. Przez ten czas z samochodu zostały zdjęte wszystkie koła, a resory, zawieszenie i osie zostały sprawdzone.. Po godzine i czterdziestu pięciu minutach mili panowie postanowili sprawdzić jeszcze raz oponę, która naprawiali dzień wcześniej.. Okazało się, że mają nowego pracownika, któremu naprawa nie wyszła całkiem dobrze..
Ehhhh.. No zdarza się.. Nawet nie byłam zła.. Bardzo przeprosili, naprawili za darmo w ramach gwarancji i zaoferowali bonusową wymianę oleju. OK. Odjechałam do domu z naprawionym kołem. (pomarańczowa lampka z wykrzyknikiem przestała się świecić).

W poniedziałek rano wsiadłam do samochodu i pierwszą rzecz jaka rzuciła mi się w oczy była jakże mi znajoma pomarańczowa lampka z wykrzyknikiem.. Wyszłam z samochodu, głęboko odetchnęłam, dopompowałam koło i ruszyłam w drogę. Dzień był bardzo intensywny i męczący. Wiedziałam, że dopiero wieczorem będę miała czas na odwiedzenie miłych panów od opon.
Kiedy dotarłam do serwisu, było pół godziny do zamknięcia. Miły pan przetarł oczy na mój widok 😉 (a ja przetarłam oczy ze zmęczenia 😉
Po dogłębnym zbadaniu opony okazało się, że gwóźdź dokonał znacznie większych zniszczeń niż się wszyscy spodziewali. Opona była oryginalna, nie wymieniana od produkcji samochodu (czyli około 9 lat) i jej wiek i zużycie też niestety zaważyły na sytuacji. Jedynym wyjściem jakie mi zostało to wymiana obu tylnych opon na nowe (bo opony trzeba wymieniać parami).

Teraz mam nowe, świeżutkie opony i idę spać z nadzieją, że jutro rano po wejściu do samochodu i przekręceniu kluczyka w stacyjce nie przywita mnie żadna pomarańczowa lampka z wykrzyknikiem..

Buziaki!