Monthly Archives

Luty 2015

Bez kategorii

zielona Coca Cola Life- co to za czary?

Taka ciekawostka. Nie piję Coca Coli ani nic z tej rodziny napojów gazowanych już od dawna. Mimo to doskonale pamiętam smak tego czarnego ‘nektaru’ 😉
W sklepie wpadły mi w oko zielone coca colowe butelki. Jest to wersja słodzona Stevią i cukrem trzcinowym. Nie próbowałam i nie wiem czy bardzo różni się od tej słodzonej zwykłym cukrem..

🙂

taka sytuacja 😉

Buziaki!

Bez kategorii

luźny post sklepowy- Walmart, ROSS, Top Valu

Kilka zdjęć ze sklepów, które dzisiaj odwiedziłam.
Przez moment będę miała mniej czasu na posty o kosmetykach czy innych konkretach.. W miarę możliwości postaram się dzielić z Wami czymś interesującym 🙂 Najczęściej będą to właśnie takie zdjęciowe relacje terenowe.

Walmart:

dział z woskami zapachowymi

limitki Glade

w małym opakowaniu jest 6 kosteczek

w dużym 12 albo 11

Fabreze

Air Wick

 ROSS:

zestaw Physicians Formula

i jeszcze jeden

a tu reszta 🙂

 Top Valu (spożywczy market meksykański):

jabłuszka

papryki

ananasy

cukinie

🙂

lubię styl układania owoców i warzyw 🙂

cebula

warzywa

warzywno-owocowe wyspy palmowe

Wszystkie cent warzyw i owoców są za funt czyli niecałe 0,5 kilograma 🙂
Buziaki!

Bez kategorii

nowy dom i wielkie zamieszanie

Dzisiaj wprowadziliśmy się do nowego, wynajmowanego mieszkania.
Milion kartonów i niezidentyfikowana liczba drobnych przedmiotów została przeniesiona i ustawiona we wszystkich pomieszczeniach.
Udało nam się złożyć ikeowe łóżka 😉 i nie będziemy dzisiaj spać na podłodze 😀
Jestem wykończona. Przede mną jeszcze kilka dni takiego bałaganu..
Nuszkis wraca za jakiś tydzień, kiedy kartonowe szaleństwo się uspokoi..

z balkonu mamy widok na kępę bambusa 😀
właścicielka mieszkania zostawiła nam na powitanie amerykańską flagę 😉

szybka słit focia z kartonami

ułamek naszych nierozpakowanych rzeczy..

Buziaki!

Bez kategorii

jedzeniowy post szpiegowski- chiński bufet (bardzo dużo zdjęć)

Obiad w naszym ulubionym chińskim bufecie kilka dni temu 🙂
Już kiedyś chyba robiłam takiego posta.. 😉 Bufety w USA to popularne restauracje. Płaci się stałą sumę za osobę przy wejściu i zajmuje stolik. Potem można jeść ile się chce, wielokrotnie chodząc do stołów z gorącym jedzeniem i nakładać na talerz wedle uznania 🙂 Jedyną obowiązującą zasadą jest to, że nie można wziąć niczego ze sobą na wynos.
Zrobiłam strasznie dużo zdjęć 🙂

kurczak

kalmary

sałatka krabowa w krabowych pancerzykach

ryba w majonezie

raki

mój ukochany bok choy

małże

krewetki z warzywami

dumplings- pierożki z mięsem

makaron chow main

ryż

na górze spring rolls, na dole wonton z białym serem i kulki z sezamem i słodka pastą z czerwonej fasoli

kurczak na patyku 🙂

smazone kulki bananowe

krewetki z ananasem

kraby

sushi z awokado

sushi surimi

sushi z warzywami

sushi z surową rybą

sushi z warzywami i surimi

dokładka spring rolls i smażonych wonton z serem

krewetki

kraby

krewetki w pancerzykach

kurczak teryaki

ostrygi

sushi

deser na słodko

owoce i galaretki

pudding i galaretki

ciasta i ciasteczka

ciasta

krewetki na zimno

z bliska

edamame

małże

wodorosty

wołowina z brokułami

ulubiona sekcja amerykanów: pizza i pieczywo czosnkowe

🙁

zupy

zupy

gorące owoce morza

mój pierwszy talerz 🙂

talerz mojego męża (i Dzieciny)

mój drugi talerz

moja miseczka z zupą

kwaśno-ostra 🙂

edamame z bliska

po 11 miesiącach wróciłam za kierownicę 🙂
tego sie nie zapomina 😀

Buziaki!

Bez kategorii

okrągłe, 31 urodziny

Jak co roku o tej porze uzbrajam się w cierpliwość i świętuję w gronie rodzinnym 🙂
Musimy poczekać do jutra z kolacją w restauracji/barze/bufecie bo amerykanie przeżywają Walentynki bardzo poważnie i intensywnie. Wszystkie stoliki w mieście są zarezerwowane już od dawna 😉
Zupełnie mi to nie przeszkadza 😀
Dzisiaj kończę 31 lat.

Buziaki!

Bez kategorii

samolotowy post zdjęcowy- podróż z Polski do USA

Cały czas oswajam się z nowym otoczeniem i inną strefą czasową.
Dzisiaj wstałyśmy z Dzieciną rześkie i wypoczęte o 4 rano.. o_O
Minie jeszcze kilka dni zanim się ustabilizujemy 😉
Udało mi się pozbierać zdjęcia z naszej prawie 40 godzinnej podróży..

 Berlin:

Berlin-Londyn nasz pierwszy samolot

Tegel- berlińskie lotnisko

pierwszy lot

przekąska

kurczakowy zawijas z warzywami na zimno

herbata (od momentu kiedy przestałam pić kawę, piję tylko herbatę)

Dziecina i rysowanie

widoki

skrzydełko

Londyn:

po przejściu przez kontrolę dotarłyśmy do bramek C

nasz samolot do LA

weszłyśmy na pokład jedne z pierwszych (przywilej latania z Dzieciną)

po jakimś czasie stewardessy poprosiły nas o opuszczenie samolotu, bo wykryto usterki, które muszą być naprawione w innej części lotniska

 Na terminalu dostaliśmy bony od linii lotniczych na zakupy spożywcze, w ramach rekompensaty za czekanie.

moje pierwsze zakupy w Bootsie 🙂

przekąska

przekąska cd

i jeszcze takie coś owocowe 🙂

Łącznie czekaliśmy na terminalu 7 godzin. Co jakiś czas (1,5-2h) przedstawiciel British Airways informował nas że naprawy trwają i prosił o uzbrojenie się w cierpliwość. Około godziny 21:30 dostaliśmy informację, że samolot nie jest całkiem sprawny, pilot i załoga nie jest wystarczająco wypoczęta i że jest za późno żeby lecieć..

British Airways zaproponowała wszystkim pasażerom pobyt w hotelu, wyżywienie i transport na koszt linii lotniczych.

dostaliśmy takie powiadomienia i zostaliśmy skierowani na noc do hotelu

Transatlantycie samoloty są ogromne. Ten, którym leciałyśmy zmieści kilkaset osób. Wyobraźcie sobie jakie utworzyły się kolejki na przydzielenie hotelu..

w UK naprawdę są zlewy z dwoma kranami.. LOL.. nie pojmuję tego- z jednego leci lód a z drugiego wrzątek..

 Następnego dnia rano:

nasz naprawiony samolot

🙂

wszyscy byli bardzo zadowoleni, że wreszcie udało się bezpiecznie wystartować

nad chmurami

zawsze piję Tonic w samolocie :3

obiad Dzieciny

mój obiad

 Moje wybory filmowe:

Gone Girl (świetny)

The Deathday Party (słaby)

Nightcrawler (świetny)

The Maze Runner (dobry)

lodowa kraina

powoli zbliżamy się do celu

przekąska

dodatki do przekąski

góry

🙂

coraz bliżej

Los Angeles

te wysokie budynki pod skrzydłem to samo centrum LA

w USA  większość miast budowana jest w kwadracie (łatwiej jest wszędzie trafić)

🙂

na ziemi

wyjazd z lotniska

Buziaki!

Bez kategorii

na drugim końcu świata

Po 37 godzinach podróży. A w tym: 14 godzinch w samolotach i reszcie w na lotnisku, w londyńskim hotelu i dojazdach- jesteśmy w Kalifornii.
Ludzie! Jak takie sytuacje wykańczają.. Muszę przyznać, że mam najdzielniejszą Dziecinę wśród podróżników.. i sama też jestem dzielna 😉
Teraz odpoczywamy i się ogarniamy.

wyjazd z lotniska w Los Angeles, godzina 17 i 28 stopni Celsjusza

Buziaki!

Bez kategorii

odwołany lot i niespodziewana noc w Londynie

Tego jeszcze nie było.
Pierwszy raz zdarzyło mi się, że został odwołany lot. Moja podróż do Los Angeles składa się z dwóch lotów. Krótkiego- z Berlina do Londynu (2 godziny) i długiego- z Londynu do Los Angeles (około 11 godzin).
Pierwszy lot minął nam całkiem sympatycznie. (Lecimy we dwie z Dzieciną)
Po przejściu z pierwszego samolotu do drugiego, okazało się, że pojawiły sie jakieś problemy techniczne z silnikami. Załoga poinformowała nas, że samolot zostanie odprowadzony do ekipy inżynierów, którzy sprawdzą czy wszystko jest OK.
Wyszliśmy z samolotu i zaczęło się oczekiwanie. Co 1,5-2 godziny byliśmy informowani, że prace ciągle trwają, ale wszystko idzie w dobrym kierunku i lada chwila będziemy mogli startować.
Tak minęło 7 godzin na lotnisku (z rozbieganą 5-letnią Dzieciną) po czym przedstawicielka linii lotniczych poinformowała wszystkich pasażerów, że lot został przeniesiony na jutro, a linie lotnicze zapraszają wszystkich na noc do hotelu.. Skisłam..
Taka sytuacja..
To duży samolot transatlantycki- na kilkaset osób. Czekanie na przydzielenie do hotelu trwało kolejne kilka godzin, jazda do hotelu pół.
Na szczęście już jesteśmy na miejscu i zaraz idę spać.
W sumie lepiej że tak się stało, niż żeby na środku oceanu okazało się, że usterka nie jest naprawiona.. …
Teraz mogę powiedzieć, że byłam w Londynie 😀

Jutro powtórka z rozrywki i powrót do samolotu..
Trzymajcie kciuki!
Wrócę do Was już w LA.

Buziaki!

Bez kategorii

rozstania i powroty

podrzućcie mi trochę cierpliwości i energii..
nie cierpię pakowania.. nie cierpię limitów wagowych bagażu.. pożegnań.. wylotów..

trzymajcie kciuki.. jutro rano wyjeżdżamy na lotnisko..
wrócę do Was jak już będę na drugim końcu świata..

buziaki!

Bez kategorii

zapasy na ciężkie czasy

Zrobiłam małe zapasy kosmetyczne. Sama pielęgnacja.
W USA nie znalazłam nic co by mi skradło serce, więc jak mam okazję to zaopatruję się w Polsce 🙂

dwóch ulubieńców i jeden nieznany 🙂

dwa sprawdzone i ulubione żele micelarne

zupełnie nowy cudak 2 w 1 płyn micelarny i tonik od Tołpy
po pierwszym użyciu jest OK 🙂

Buziaki!