Monthly Archives

Sierpień 2014

Bez kategorii

pół miliona :3

Wczoraj liczba wyświetleń mojego bloga osiąnęła i przekroczyła pół miliona.
OMG! Pięćset tysięcy!
Dziękuję Wam za każde wejście tutaj i każdą minutę spędzoną ze mną :* To dla mnie bardzo ważne, że mam dla kogo pisać i że to co robię ma znaczenie 🙂
Jesteście cudni!

nawet udało mi się uchwycić pełną, magiczną liczbę 🙂

Przypominam o piątej odsłonie mojego rozadnia:

*KLIK*

                

Zgłoszenia przyjmuję dzisiaj do północy.
Buziaki!

Bez kategorii

kosmetyczne zakupy- najnowsza biedronkowa gazetka (część druga)

Dwie (a właściwie trzy) pozostałe rzeczy które kupiłam w Biedronce.

zestaw szampin i odzywka Gliss Kur oraz puder HD Bell

miałam do wyboru trzy rodzaje: niebieski gloss, czerwony z keratyną i czarny odbudowujaco-regenerujący

opakowanie pudru mogłoby być bardziej ogarnięte..
ale liczy się zawartość 😉 i mam nadzieję, że nie będę zawiedziona

puder jest całkiem biały

zastanawiam się czy kupiłam już wszystko co mi wpadło w oko 😉

puder w gazetce i jego cena

szampony i odżywki

Buziaki!

Bez kategorii

kosmetyczne zakupy- najnowsza biedronkowa gazetka (część pierwsza)

Byłam w Biedronce.
Od wczoraj w ofercie jest sporo kosmetyków kolorowych.
Pewnie wiecie co i jak, bo gazetka jest ogólnodostępna 😉
Wczoraj kupiłam dwie rzeczy i dzisiaj dwie 🙂

gazetka

wybrałam puder matujący BeBeauty (Bell)

oraz odżywkę do paznokci (Eveline?)

moje zakupy

🙂

czyżby to było Eveline? poprawcie mnie jeśli się mylę 🙂

mała buteleczka z przejrzystą, mleczną odżywką

puder numer 01

opakowanie ma lusterko i gąbeczkę

🙂

Jutro druga część zakupów.
Buziaki!

Bez kategorii

dyniowa szczypawica- maseczka Michael Todd

Słów kilka o dyniowej maseczce.
Mój mały egzemplarz dostałam równo rok temu w sierpniowej Glam Bag.
Używam jej niezbyt często, ale jestem w stanie co nieco o niej napisać 😉

szczypawica w akcji

Maseczka dyniowa Michael Todd jest najbardziej szczypiącym i piekącym skórę mazidłem jakiego miałam okazję używać. Po niecałej minucie od nałożenia skóra zaczyna mnie mrowić a po dwóch mam ochotę wszystko zmyć zimną wodą.
Pamiętam jak na samym początku nie wytrzymywałam dłużej niż 3 minuty, w obawie, że to cudo wypali mi dziury na buzi.
Z każdym następnym nałożeniem stopniowo wydłużałam czas trzymania maseczki na skórze aż doszłam do 5-6 minut (po których z wielką ulgą wszystko zmywam).

moja mała 30 mililitrowa tubka

instrukcja, opis działania i skład

Maseczka ma konsystencję papkowatego jedzenia dla niemowlaków. Jest dyniowo pomarańczowa i zawiera drobinki różnych innych składników. Zapach jest bardzo intensywny i przypomina pieczoną (prawie spaloną/przypaloną) dynię z jesiennymi przyprawami i ziołami. Jest do zniesienia, ale nie pałam do niego zbytnią sympatią :<

prosto po wyciśnięciu z tubki

gruba warstwa po rozsmarowaniu (na twarz nakładam cieńszą)

skład z tubki z bliska
okres przydatności to 18 miesięcy od otwarcia

Skład ze strony producenta:

Cucurbita Pepo (Pumpkin), Vaccinium Myrtillus (Bilberry) Fruit Extract, Saccharum Officinarum (Sugar Cane) Extract, Acer Saccharinum (Sugar Maple) Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Fruit Extract, Citrus Medica Limonum (Lemon) Extract, Aloe Barbadensis (Organic Aloe) Juice, Vegetable Glycerin, Glycolic Acid (5%), Sodium Benzoate, Glucolactone, Tocopherol (Vitamin E), Phenoxyethanol, Limnanthes Alba (Meadowfoam) Oil, Xanthan Gum (Polysaccharide Gum), Ascorbyl Palmitate (Vitamin C), Cinnamomum Cassia (Cinnamon) Bark, Zingiber Officinale (Ginger) Root Powder, Euterpe Oleracea (Acai Fruit) Pulp Powder, Myristica Fragrans (Nutmeg) Powder, Pimenta Officinalis (Allspice) Powder, Rosmarinus Officnalis (Rosemary Oleoresin), Azadirachta Indica (Neem) Oil.

Za każdym razem po zmyciu maseczki czuję jak moja skóra robi się gładsza i ładnie nawilżona. Jest czerwieńsza i jakby ‘rozpalona’ (ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa).
Efekt odżywienia utrzymuje się kilka dni.

Cena pełnowymiarowej maseczki to około $30- $35 (na eBayu można upolować taniej).

Lubię ją mimo, że jest bardzo specyficzna, ma charakterystyczny zapach i niemiłosiernie szczypie.
Buziaki!

Bez kategorii

zdjęciowy post grzybowo-leśny oraz outfit of the grzybobranie :)

Oficjalnie mamy jesień 🙂 Gorące letnie dni zdecydowanie ustąpiły miejsca chłodnym wieczorom i rankom.  Bardzo mnie to cieszy. Lubię jesień. I wyprawy do lasu. I grzyby 😀
Dzisiaj leśna wyprawa była udana. Sezon grzybowy powoli się zaczyna i już można co nieco znaleźć w mchu i pod listkami 🙂

prawdziwkowa rodzinka 😀

jeden rósł w liściach

kolejny w trawie

dwa cudne borowiki

i kolejne dwa

😀

ten był niestety robaczywy 🙁

brązowy kozak

żuczek, którego Dziecina dokładnie wygłaskała i wyprzytulała :3

wrzosowa polana

<3

czerwony kozak 🙂

cudny <3

i drugi malutki 🙂

nasze całe zbiory

nie omieszkałam nazbierać również kwiatów

i obiecany ootg czyli outfit of the grzybobranie :3

Buziaki!

Bez kategorii

sklepowy post na pokuszenie- biedronkowe kalendarze

Przybyłam, wybrałam, kupiłam 🙂 Mam swój kalendarz na rok szkolny 2014-2015.
Mimo, że edukację skończyłam jakiś czas temu 😉 jak również nie zajmuję się edukowaniem innych- nie mogłam się oprzeć. Może wreszcie uda mi się codziennie notować ważne i mniej ważne rzeczy w jednym miejscu.

nie miałam żadnych wątpliwości wybierając mój kalendarz 😀

Udało mi się zrobić zdjęcia dostępnych u mnie wzorów.

granatowy i różowy

czarny i myszkowy

kolejny myszkowy i czarno-biało-turkusowy

puchatkowo-prosiaczkowy

Cena kalendarza to 18.99 zł.
A to mój z bliska:

przód

tył

Dzisiaj próbowałam zrobić zdjęcia zawartości, ale miałam bardzo nieciekawe światło 🙁
Jutro powinnam mieć więcej szczęścia i jeśli zdjęcia wyjdą ogarnięte- pokażę Wam jak prezentuje się wnętrze.

Buziaki!

Bez kategorii

powrót lajfstajlowych kołozeszytów i brulionów motywujących- biedronkowy post zdjęciowy

W maju pisałam Wam o lajfstajlowych kołobrulionach motywujących, które pokazały się w ofercie Biedronki *KLIK*. Dzisiaj w Biedronce szukałam słowników: angielskiego i hiszpańskiego (znalazłam, kupiłam i polecam). Przy okazji zerknęłam w stronę oferty szkolnej. Były tam nowe wzory lajfstajlowych okładek 🙂

a to już małe zeszyty A5 w miękkich okładkach

A5

A5

A5

Nie kupiłam ani kołozeszytu ani brulionu ani zeszytu 🙂 Za to jutro będę się rozglądała za kalendarzem na rok szkolny 2014/2015. Zawsze chciałam mieć taki notatnik/dziennik/kalendarz w którym zapisywałabym rzeczy ważne i mniej ważne, ale zawsze brakowało mi sumienności..
Może tym razem się uda 🙂
Buziaki!

Bez kategorii

koty i buty- skromny sklepowy post szpiegowski

Dzisiaj wybrałam się z mężem do kina 🙂
Przy okazji zahaczyliśmy o kilka sklepów znajdujących się w tej samej galerii. Udało mi się wyciągnąć telefonowy aparat w dwóch z nich. W tych do których zazwyczaj nigdy nie zaglądam 😉 Deichmann i Cropp.
Na zdjęciach zobaczycie koty i buty 🙂

kocur fajny, ale materiał pozostawiał wiele do życzenia..

kolejny słodziak na poliestrze..

galaktyczne kociska

kocie legginsy

na tę bluzkę polowałam, ale nie było mojego rozmiaru 🙁

słodziaki :3

w Deichmannie już jesień 🙂

musztarda 🙂

dla mnie wysokość kosmiczna 😉

kontrowersyjne adidasy 😉

szeleszcząco-dzwoniące z każdym krokiem trzewiki 😉

Czas rozejrzeć się za jakimiś wygodnymi jesiennymi butami 🙂
Kierunek TK Maxx 😀
Buziaki!

Bez kategorii

skromne nowości kosmetyczne :) ogarniam się i kupuję tylko potrzebne rzeczy

Tak jak w tytule 🙂 Jestem z siebie dumna, bo od kilku miesięcy nie kupuję kosmetyków tylko dlatego że coś ‘wpadło mi w oko’ albo gdzieś przeczytałam że to fajny gadżet i kiedyś może się przydać.
Teraz kupuję to co mi się przyda albo coś co zastąpi zużyty produkt.
Bardzo mi z tym dobrze 🙂

trzy nowości

rajstopy w sprayu

 Pocztą pantoflową doszły mnie słuchy, że w Naturze pojawiły się rajsopy w sprayu, które dają bardzo przyzwoity efekt na nogach. Jako że w tym roku nie udało mi się opalić kończyn dolnych, a nie zamierzam odwiedzać solarium ani smugować się samoopalaczem- postawiłam na krótkotrwały efekt opalenizny. Po wstępnych oględzinach stwierdzam, że ten wynalazek daje radę 🙂
Mam najjaśniejszy dostępny odcień ‘Medium Glow’.

perfumowany dezodorant 313 Bi-es w zastępstwie za avonową mgiełkę
jestem zadowolona- myślę, że nawet dałby radę zamaskować zapach kozieradki na włosach 😀

w Naturze kupiłam w promocji żel pod prysznic Palmolive za 4,99 zł
bardzo przyjemny cytrusowy zapach, który będzie następcą kończącego mi się żelu Nivea z kwiatem plumerii

Cały czas szukam jasnego pudru w kamieniu. Mam mikro-końcówkę pudru Wet’n’Wild, która zniknie  lada dzień.. Następną kosmetyczną nowością będzie puder 😉
Buziaki!