Monthly Archives

Marzec 2013

Bez kategorii

ajfon mix #7

Zrzut zdjęć mobilnych #7

Co piątek w centrum Long Beach jest zamykana dla ruchu samochodowego jedna z ulic. Rozkładają się na niej stragany ze świeżymi owocami i warzywami, ubraniami, kadzidełkami, biżuterią i innymi cudami. Odbywa się cotygodniowy Farmers Market 🙂

kalifornijskie truskawy są w sprzedaży praktycznie cały rok

mniam 🙂

pachnące cytrusy

pomidorki

gruboskórne mandarynki sumo

warzywka

organiczne warzywka

kwiatki

zainteresowanie marketem jest duże niezależnie od pogody

w tle mój najbliższy ROSS ❤

pan pozwolił zrobić mi zdjęcie swojego ptaszka 😉

różne zwierzęta widziałam w szelkach na smyczy- od papug przez jaszczurki, żółwie, króliki i kocurki ❤
kupiłam bukiecik fioletowych kwiatków 🙂
tak wyglądają w kuchni

a tak z góry 😉
potem dołączyły do nich żonkile, które tym razem pięknie się rozwinęły

———————————————————————————-

niedzielno-gazetnie komiksy

i kupony ❤
tak przedstawiały się statystyki blogowe w niedzielę.. codziennie jestem szczęśliwsza, że tu zaglądacie i że ze mną jesteście
dziękuję ❤

———————————————————————————————

dawno nie było Nuszkisa ❤

czasami nawet kot nie ma ochoty pozować.. może się obraziła, że coraz rzadziej pojawia się na blogu.. 😉

moja kochana Nuka Blastruka ❤

——————————————————————————-

zdjęcie pobocza cyknięte na szybko na czerwonym świetle  (nie mogę oderwać wzroku od takiego pięknego kwiatowego kobierca ❤)

—————————————————————————————–

niespodziewajka z patio.. mamy drzewo limonkowe 🙂
zawód wyprowadzaczy psów jest tu bardzo popularny (szczególnie w godzinach średnio-porannych)
to mój mały prywatny gączsz okienny.. okno w łazience jest nad wanną i jak bierzemy prysznic możemy  sobie śmiało przez nie wyglądać 😉 tym samym wszyscy z zewnątrz mogą sobie do nas przez to okno zaglądać 😉
postanowiłam wyhodować gąszcz zapobiegający wyglądaniu i zaglądaniu.. jestem dumna z moich kwiatków ❤

Buziaki!

Bez kategorii

Robimy mydło- część druga: tutorial- trawa cytrynowa, cytrusy i płatki nagietka

Dzisiaj zrobimy pierwsze mydło.
Przezroczyste-glicerynowe z zatopionymi w środku płatkami nagietka. O zapachu trawy cytrynowej, grapefruita, pomarańczy i cytryny. Moje ulubione 🙂

Wszystkie zdjęcia i mydła są mojego autorstwa i wykonane przeze mnie.

Przypomnienie pierwszej części mydlanego kursu, czyli narzędzia i materiały *KLIK*

Do dzieła!

Narzędzia:
*deska do krojenia
*nóż
*żaroodporne naczynie (najlepiej z dzióbkiem)
*łyżeczka
*pipetka
*waga
*coś do mieszania
*foremki do mydła (dwie albo trzy małe)

Składniki:
150 gramów glicerynowej masy mydlanej melt and pour
olejek o zapachu trawy cytrynowej
olejek o zapachu grapefruita
olejek o zapachu pamarańczy
olejek o zapachu cytryny
płatki nagietka
alkohol kosmetyczny w butelce z atomizerem

narzędzia i składniki
glicerynowa baza mydlana melt and pour

każdy rodzaj mydła typu melt and pour bardzo łatwo da się pokroić nożem

potrzebujemy około 150g
masę kroimy na małe kawałeczki (im mniejsze tym łatwiej i szybciej się stopią podczas podgrzewania)
podgrzewać możemy na dwa sposoby: w kąpieli wodnej wkładając naczynie z pokrojonym mydłem do garnka z gotującą się wodą; lub w mikrofalówce- najlepiej w krótkich, trzydziestosekundowych odstępach czasowych, żeby temperatura stopionej masy nie była zbyt wysoka
ja preferuję mikrofalówkę 🙂
na początek jednak proponuję kąpiel wodną bo mamy większe panowanie nad całym procesem topienia mydła
kiedy masa się podgrzewa przygotowujemy foremki na mydło; ja korzystam z siliokonowych foremek do użytku spożywczego, które przeznaczyłam tylko i wyłącznie do robienia mydła (kupione w Polsce)
przed użyciem foremek zawsze spryskuję je alkoholem, żeby je odkazić (nie wycieram alkoholu- zapobiegnie on później przywieraniu mydła do ścianek foremek)

delikatnie spryskuję foremki tak, żeby powstała mgiełkowa warstwa alkoholu
w tym czasie masa roztopiła się a na jej powierzchni pojawiły się bąbelki

bąbelki z powierzchnu roztopionego mydła usuniemy spryskując je delikatnie alkoholem

po dodaniu olejków powinny zniknąć całkowicie
używam jednego skoncentrowanego olejku (trawa cytrynowa) i trzech delikatniejszych (cytrusy)

do odmierzania ilości używam pipetki

Dodajemy:
* 3-5 kropli skoncentrowanej esencji trawy cytrynowej
*10-12 kropli olejku pomarańczowego
*10-12 kropli olejku grapefruitowego
*8-10 kropli olejku cytrynowego

możecie dodać odrobinę mniej jeśli jesteście bardzo wrażliwe i nie lubicie intensywnych zapachów..
możecie dodać odrobinę więcej jeśli lubicie intensywne i pobudzające mieszanki zapachowe..

kiedy pomyślałam, że dobrze byłoby napisać o ostrożności przy pracy z olejkami- potrąciłam i przewróciłam buteleczkę z olejkiem cytrynowym.. na szczęście jeszcze trochę zostało..
uważajcie przy nalewaniu, przelewaniu i odmierzaniu.. i zawsze zakręcajcie buteleczki 😉
w czasie, kiedy sprzątałam rozlany olejek, moje mydło zaczęło zastygać; bez paniki 🙂 wystarczy jeszcze raz włożyć naczynie z mydłem do kąpieli z gorącą wodą albo na 15-20 sekund do mikrofalówki
pora na płatki nagietka
do każdej foremki wkładamy czubatą łyżeczkę płatków
ilość, która zakrywa dno jest odpowiednia
delikatnie z dużej odległości spryskujemy płatki i foremki alkoholem (mydło lepiej połączy się z dodatkami jeśli spryskamy je alkoholem) uważajcie przy psikaniu z bliskiej odległości, bo płatki mogą wyfrunąć z foremek 😀
mieszamy roztopione mydło i olejki zapachowe
delikatnie i wolno wlewamy płynne mydło do foremek tak, żeby nie powstały bąbelki powietrza pomiędzy płatkami nagietka
nie przejmujcie się bąbelkami na powierzchni mydła- mamy na nie sposób 🙂
zdecydowałam, że zamiast trzech mniejszych mydełek zrobię dwa większe
bąbelki na powierzchni spryskujemy….
….alkoholem
 odstawiamy na bok do całkowitego zastygnięcia i wystygnięcia (godzina powinna wystarczyć)
gotowe mydełka są twarde i zimne (ciepłe cały czas mogę być podatne na zmianę kształtu przy mocniejszym dotknięciu albo przyciśnięciu palcem)
wszystkie brzegi foremki powinny równo i gładko odchodzić
oto nasze dzieło 🙂
cudne przejrzyste glicerynowe mydełko z zatopionymi płatkami nagietka ♥
cytrusowy zapach pobudza zmysły i działa antystresowo
płatki nagietka są delikatne dla skóry, mają działanie regenerujące, gojące, antyseptyczne, przeciwzapalne i przeciwobrzękowe
takie własnoręcznie zrobione mydełka to świetny pomysł na prezent 🙂

Jak pakować mydełka?

zwykła folia spożywcza będzie dobra
kładziemy mydełka do góry nogami i zawijamy wszystkie boki folii
z tyłu przyklejamy je taśmą klejącą
tak zabezpieczone mydełko długo zachowa świeżość i zapach

Jak ozdobić zapakowane mydełko na prezent?

to zależy tylko od Was! ja miałam pod ręką szary papier i bawełniany sznurek
porwałam papier, żeby nadać mu bardziej organiczny wygląd 😉 i kilka razy przewiązałam bawełnianym sznurkiem
najbardziej lubię proste i nieskomplikowane ozdoby
gratulacje! pierwsza lekcja praktyczna za Wami 🙂

Życzę miłej zabawy 🙂 Chwalcie się swoimi cudami. Z przyjemnością je obejrzę.

Buziaki!

Bez kategorii

Zmiany.. pierwsza zapachowa przesyłka

Dotarła do mnie pierwsza przesyłka z mini perfumami i wodami toaletowymi, spośród których być może wyłoni się mój kolejny ulubieniec.
Jestem wierna zapachom. Wszystkie perfumy, które kiedyś obdarzyłam sympatią- towarzyszą mi w różnych postaciach do dzisiaj. Niedawno poczułam, że czas na nowego członka mojej zapachowej rodziny 🙂
Wybierając poniższe zapachy nie kierowałam się niczym, poza opisami i nutami zapachowymi. Jestem ozonowo-wodno-cytrusowo-świeża. Zdecydowałam się mocno wyjść poza strefę komfortu i sięgnąć po perfumy kwiatowe, słodkie, owocowe, a nawet piżmowe i śliwkowe 😉
Przede mną wiele dni oswajania..

Dzisiaj Wam wszystko pokażę. Jeszcze za wcześnie, żeby oceniać 🙂

Head Over Heels – Revlon. Melon, brzoskwinia i śliwka.
Vanitas- Versace. Plumeria, frezja, limonka, tonka, cedr.
Liz- Liz Claiborne. Melon, pomarańcza, mandarynka, gruszka, mimoza, wiciokrzew, magnolia, różowa piwonia, hiacynt, różowa papryka, bursztyn, wanilia, heliotrop.
Forbidden Flower- Lolita Lempicka. Migdał, fiołek, wiśnia, piwonia, piżmo, zielone liście, anyż, mimoza, liście truskawki, ambrozja bylicolistna, irys.
Wings- Giorgio Beverly Hills. Bez, gardenia, osmanthus, jaśmin, róża, lilia, heliotrop, bursztyn, nagietek, cedr, orchidea, drzewo sandałowe, męczennica (passiflora), piżmo, cyklamen.
London- Burberry. Jaśmin, wiciokrzew, róża, piwonia, mandarynka, plumeria, piżmo, paczuli, drzewo sandałowe, klementynka.
Dla męża 🙂 Jego ulubiony od lat Cool Water- Davidoff. Morska woda, mięta, lawenda, zielone liście, rozmaryn, tytoń, mech, drzewo sandałowe, piżmo, kolendra, cedr, jaśmin, bursztyn, geranium, neroli.
Gratis do zamówienia 🙂

Buziaki!

Bez kategorii

Mięta i łosoś

W ciągu ostatnich tygodni zrobiłam duży porządek w mojej szafie. Oddałam trzy worki ubrań (czwarty czeka na zawiezienie do Good Will). Good Will to sieć sklepów, do których można oddać rzeczy z których już nie korzystamy, a które są w na tyle dobrym stanie, że mogą przydać się innym. Nie tylko ubrania, ale też zabawki, sprzęt elektroniczny, meble.  Nie dostajemy za nie pieniędzy- zwyczajnie je oddajemy. Później te rzeczy są segregowane na kategorie, wyceniane i zanoszone na półki sklepowe. Ceny w Good Will są niższe niż w normalnych sklepach. Pieniądze, które zarobi sklep są w części przekazywane na rzecz ludzi w trudnych sytuacjach życiowych. Z czystym sumieniem mogę porównać Good Will do secondhandu 😉
Czasami zdarza mi się pobuszować wśród wieszaków i znaleźć coś fajnego.

Kilka nowości z Good Will i nie tylko 🙂
Mój wzrok tej wiosny przykuwają mięta i łosoś.

Fioletowa podkoszulka z koronkowym wykończeniem. Była z oryginalną metką 🙂 Good Will $2.99

Lniana, błękitno-miętowa spódnica. Good Will $6.99
Lubię tę markę.

Miętowa koszulka z koronkowym detalem na plecach. Good Will $3.99
Zwiewna szyfonowa koszula z takiej ilości materiału, z jakiej można zrobić dwie normalne koszule 😉
zawsze chciałam takiego ‘motyla’ 😉 Good Will $4.99
znacie japoński?  to po japońsku prawda?
Moje pierwsze rurki w życiu 🙂 Yeah! ROSS $10.99

worek czekający na podróż do Good Will

Mam ochotę jeszcze raz przepatrzeć całą szafę, bo jestem pewna, że znajdzie się kolejnych kilka rzeczy, których nie noszę a które mogłyby sprawić radość innym 🙂 Mam nadzieję, że znajdę w tym tygodniu chwilkę czasu na segregację.

Buziaki!

Bez kategorii

Nowości ubiegłych tygodni

Zanim zaleje mnie fala mini buteleczek perfum, które zamówiłam w ramach szukania nowego zapachu, pokażę Wam co udało mi się kupić w ciągu ostatnich kilku tygodni. Jestem z siebie dumna, że nie gromadzę rzeczy, których nie potrzebuję na co dzień. Nie kupuję nic na zapas i nie odkładam na później. Cały czas trzymam się postanowienia, że będę zaopatrywała się w potrzebne rzeczy jedynie wtedy, kiedy skończy mi się coś, czego obecnie używam.

Oto niewielka gromadka, która do mnie zawitała:

Physicians Formula EyeBOOSTER eyeliner + serum

 Mój ulubiony eyeliner w pisaku z mega cieniutkim pędzelkiem. Uczyłam się nim robić kreski. Końcówka jest idealna do każdej grubości kreski. Eyeliner jest trwały i się nie rozmazuje. Wytrzymuje na oku od rana do wieczora bez poprawek. Nie zauważyłam jednak, żeby moje rzęsy jakoś specjalnie urosły podczas jego używania.

Trafiłam na świetną promocję w CVS. Zapłaciłam za niego około $3 łącząc promocję sklepową i kupon. (cena regularna $12)

próbki L’eau Par Kenzo

małe mydełko i mini buteleczka wody toaletowej

Znam ten zapach, miałam wcześniej malutką próbkę. Był ciekawy. Każdego dnia odkrywałam w nim coś nowego ale nie miałam wystarczająco dużo czasu, żeby wyrobić sobie o nim zdania. Daję mu jeszcze jedną szansę.

Beautiful Day z Bath and Body Works- woda toaletowa

W ubiegłym tygodniu dostałam maila od Bath and Body Works z ofertą darmowej próbki ich nowego zapachu. Wystarczyło wydrukować maila i zanieść do najbliższego sklepu BBW. Pojechałam, pokazałam i dostałam 🙂 To jeden z wielowarstwowych, jabłkowo- kwiatowych zapachów, których BBW ma według mnie sporo 😉  7ml/$7,50- nie kupiłabym go sama.

dwufazowy płyn do demakijażu oczu marki drogeryjnej RiteAid  

 Jest robiony na podobieństwo płynu dwufazowego Neutrogena. Skład jest taki sam. Różnią się ceną 🙂 Za ten zapłaciłam $4.99, Neutrogena kosztuje $6.99

skład
mój ulubiony olej kokosowy w małych słoiczkach 62,5g

 Używam go do włosów. Wieczorem przed snem nakładam go na całą długość włosów i skórę głowy. Rano myję włosy i po wysuszeniu widzę, że są miękkie i mają więcej blasku. Końcówki są w lepszej kondycji.
Olej przecudnie pachnie. Uwielbiam. Kosztuje około $1,50

skład
mój pierwszy płaski podkładowy pędzel 

Zamówiłam go na ebayu półtora miesiąca temu. Przyszedł przed weekendem i zrobił mi niespodziankę, bo tak naprawdę o nim zapomniałam. Jeszcze go nie używałam, więc nie wiem co o nim myśleć.

PocketBac w wersji męskiej Ocean

Bardzo się ucieszyłam jak odkryłam, że Bath and Body Works ma wersję antybakteryjnych żeli do rąk dla mężczyzn. Moi mężczyźni bardzo chętnie korzystają z tych produktów i mieli niemały problem, żeby znaleźć zapach, który byłby na tyle neutralny, żeby mogli go używać i nie pachnieć jak ciasteczka, jabłuszka albo bukiet kwiatków 😉 Kupiłam każdemu na wypróbowanie. Były w promocji za $1

beta karoten

Czas na nabranie kolorków przed wiosną. Zaopatrzyłam się w beta karoten z prowitaminą A. Suplement na odporność i bardziej słoneczny kolor skóry.

chusteczki do demakijażu Almay

Mam płatki do demakijażu oczu Almay *KLIK*, kupiłam je wykorzystując kupony i promocje sklepowe w drogerii Walgreens. W ubiegłym tygodniu inna drogeria- CVS miała podobną promocję na kosmetyki tej marki. Miałam jeszcze takie same kupony, więc nie zastanawiając się długo dokupiłam do płatków chusteczki oraz patyczki do poprawiania makijażu, o których słyszałam sporo miłych słów. Za te dwa produkty zapłaciłam około $3.

patyczki z płynem do poprawiania makijażu oczu

Wygądają jak szpatułki higieniczne do uszu, ale różną się tym, że w środku każdego patyczka jest płyn do demakijażu oczu, który po jego ‘przełamaniu/mocnym zgięciu’ nasącza jedną ze stron. Taką nawilżoną końcówką możemy łatwo usunąć rozmazany tusz albo cień, który wylądował nie tam gdzie planowałyśmy.
Jeszcze ich nie używałam. Dam znać co o nich sądzę jak wyrobię sobie o nich zdanie.

Podoba mi się ich solidne plastikowe opakowanie, które śmiało można nosić w torebce.

Wkrótce pojawią się posty perfumowe. Mam nadzieję, że wśród miniaturek, które zamówiłam znajdzie się zapach, który zaczaruje mnie na tyle, żeby stać się moim ulubieńcem 🙂

Buziaki!

Bez kategorii

Robimy mydło- część pierwsza: narzędzia i materiały

Pierwszy post z cyklu ‘Robimy mydło’. Zaczniemy od najprostszego, czyli mydła dekoracyjnego. Po angielsku ta metoda nazywa się ‘melt and pour’ czyli w wolnym tłumaczeniu ‘stop i wylej’. Nazwa ta jest dosłowna 🙂 Będziemy używać gotowej masy mydlanej, którą będziemy topić, dodawać do niej składniki dekoracyjne i zapachowe, a na końcu wylewać do form.  Na początek pokażę Wam co będzie potrzebne, żeby zacząć mydlaną przygodę.

Kilka moich gotowych mydełek na zachętę:

Kawa migdałowa z miodem i cynamonem

Marcepan z makiem (kostka peelingująca)

Trawa cytrynowa, grapefruit, pomarańcze, cytryny i płatki nagietka (moje ulubione)

Truskawka i róża

Wszystkie zdjęcia i mydła są mojego autorstwa i wykonane przeze mnie.
Nie zgadzam się na ich publikowanie i wykorzystywanie bez mojej wiedzy.

Narzędzia:

deska i nóż, albo dwa noże 🙂 duży przyda się do cięcia mydła a mały do trimowania
miarki i mieszadełka

miarki do olejków i ziół oraz mała trzepaczka do mieszania

duża silikonowa szpatułka do wygarniania mydła oraz duża trzepaczka do mieszania

małe pipetki do olejków, małe pojemniczki, metalowy przyrząd do krojenia gotowego mydła (oryginalnie do krojenia ciasta chlebowego na bochenki przed upieczeniem)

żaroodporne szklane naczynie
Formy do mydła:
silikonowe foremki
oryginalnie służą do pieczenia ciasta, ciasteczek , babeczek i robienia kostek lodu
jeśli zdecydujemy się robić w nich mydło i inne kosmetyki, nie wykorzystujmy ich ponownie do wyrobów spożywczych
(z szacunku do własnego zdrowia)

silikonowa forma do elementów dekoracyjnych i detali ozdobnych

duże formy do mydła

małe plastikowe formy do mydła

ozdobne plastikowe formy do słodyczy 🙂

ozdobne plastikowe formy do mydła

ozdobne plastokowe formy do mydła

plastikowe ozdobne formy do czekoladek 🙂
Waga:

Dodatki:

alkohol do wygładzania powierzchni mydła

 Barwniki:

barwniki kosmetyczne w proszku

barwniki kosmetyczne w płynie

skład
barwniki naturalne: proszek z owoców róży, papryka, proszek z natki pietruszki, proszek z rozmarynu

glinki i drobno zmielony pumeks

Zioła i płatki kwiatów:

płatki kwiatów i nasiona

suszone płatki nagietka

suszone kwiaty jaśminu

suszone kwiaty lawendy

nasiona bazylii (zamiennikiem są ziarna maku)

gąbka luffa

Olejki i esencje zapachowe:

oleki zapachowe

olejki zapachowe

esencja zapachowa

olejki i esencja zapachowa

Bazy mydlane:

różne rodzaje bazy mydlanej

miodowa

z masłem shea

glicerynowa

Wydaje mi się, że wszystkie materiały możecie znaleźć online. Jeśli w Waszym kraju są sklepy dla hobbystów typu Michaels *KLIK*, warto tam zajrzeć.

Zdobyłam dzisiaj nowego skilla 🙂 Nauczyłam się robić napisy na zdjęciach w formie znaków wodnych 😀 Wiem, że większość z Was to potrafi od dawna, ale dla mnie to wielkie wydarzenie 😀

Buziaki!

Bez kategorii

Dollar Tree

Wszystko za dolara. W USA jest wiele takich sklepów. Część z nich ma prywatnych właścicieli, część należy do ogólnokrajowych lub stanowych sieci. Idea jest prosta. Wszystko w takim sklepie kosztuje dolara. Albo mniej 🙂 Nie tak jak w popularnych sklepach w Polsce ‘wszystko za 5 złotych’ 😉 Z tego co pamiętam, zawsze większość towaru kosztowała zdecydowanie więcej niż piątkę.

Znajdziemy tu większość rzeczy, które są również w ‘normalnych’ supermarketach. Od jedzenia, przez zabawki, artykuły papiernicze, kosmetyki, środki czyszczące, ozdoby sezonowe i wiele innych. W większości nie jest to towar markowy. Czasem tylko zdarzy się trafić na coś z wyższej półki.
W Dollar Tree nie kupuję często. Nauczyłam się, że lepiej zainwestować w coś wyższej jakości, niż kupić taniej i wylądować z bezużytecznym bublem, a potem tak czy inaczej kupić droższą rzecz..
Przyjeżdżam tu najczęściej po sezonowe ozdoby, latające helowe balony 😀 artykuły papiernicze, książki do kolorowania dla Dzieciny, papier i torebki do pakowania prezentów..

Czas na zdjęcia.

Sezonówki:

St. Patrick’s Day

Wielkanoc

Wielkanoc

Wielkanoc i palec

Wielkanoc

Zabawki

drewniane mebelki do domku dla lalek 🙂

skrzydełka motylka albo wróżki

książki i kolorowanki

Jedzenie

nie wiem z czego są zrobione te kopytka, ale muszą być pancerne skoro nie trzeba ich trzymać w lodówce

przesłodzikowane proszki chemiczne o wątpliwych owocowych smakach do rozpusczania w wodzie 

herbatki ziołowe i zielone

amerykański chleb ma to do siebie, że w dniu kiedy kończy się jego ważność- zielenieje 😉
od lat nie jemy tu chleba..

Kosmetyki

mydła w kostkach

mydła w płynie i żele do mycia dzieci

kosmetyki do włosów

żele pod prysznic

kolorówka

kolorówka

narzędzia upiększające

narzędzia upiększające i palec

lekarstwa

balsamy

balsamy

Słodycze

Twizzlers- paskudki o smaku chemicznej truskawki.. 

czteropak Pepsi i miłe batoniki 😀

Hershey’s- jedna z niewielu czekolad których smaku nie znoszę

Różności kuchenne

jednorazowe blaszki do pieczenia

zaciskowe woreczki strunowe

płyny i proszki do prania

Różności domowe

artykuły papiernicze

kosze sztucznych owoców

świece i mega oleje do podgrzewaczy (nie testowałam)

świece, woski i oleje zapachowe

zapachy cd

gumki, spinki i opaski

ceramiczne szkatułki i sezonowe kule z zajączkami i kurczaczkami

4 paczki nasionek za dolara

Co kupiła Kasia?

😀

Yeah!

Buziaki!

Bez kategorii

ajfon miks #6

Zrzut zdjęć mobilnych #6

Spacerowo:

zimowo/wiosenny spacer po mieście

 zimowe drzewka

schody przeciwpożarowe 🙂

———————————————————-

Widok na Port of Long Beach:

 na horyzoncie statek-muzeum Queen Mary (podobny trochę do Titanica)

deptaczek na dachu budynku

———————————————————————

Kilka ulicznych stojaków do przyczepienia rowerów:

 przed sklepem muzycznym

 przed organicznym marketem

 przed siłownią

 przed studiem jogi

 przed zakładem krawieckim, którego właścicielka zawsze wystawia miskę z wodą dla psów w upalne dni 🙂

 przed optykiem

 niedaleko skrzyżowania

tak na pradwę zastanawiam się, czy ludzie mają pojęcie do czego służą stojaki do przyczepienia roweru 😉
w końcu drzewo też można wykorzytsać..

albo parkometr 😉

—————————————————————————————-

amerykańskie jedzonko

indyjskie jedzonko

zestaw dla eleganckiego pana

elektryczna skrzynka

wystawa sklepu orientalnego

 wystawa sztuki współczesnej

————————————————————————————–
kilka kwiatków:

 jedne z ulubionych kwiatów kolibrów 😀

—————————————————————————————
ROSS

 bardzo często trafiam na kosmetyki z polskimi etykietkami i napisami

czas rozejrzeć się za wiosennymi butkami 😉

——————————————————————————-

widok z mojego okna w mgliste, chłodne poranki:

———————————————————————————–

not so guilty pleasures 😉

kokos = love

kawa = love

sok pomidorowy, czyli szybki lanczyk w samochodzie

powoli przychodzą zamówione miniaturki perfum :3

‘draw me like one of your french girls’ 😀

niezapowiedziany gość na schodach

———————————————————————————–

żonkile ❤

Buziaki!

Bez kategorii

Kurs decoupage: część pierwsza- podstawy

Pokażę Wam jak ozdobić drewniany przedmiot metodą decoupage. Będzie łatwo, miło i przyjemnie. Same podstawy dla początkujących. Jeśli się Wam spodoba, będziemy podnosić poprzeczkę i uczyć się bardziej złożonych rzeczy.

Wszystkie zdjęcia i przedmioty są mojego autorstwa i wykonane przeze mnie.

Nie zgadzam się na ich publikowanie i wykorzystywanie bez mojej wiedzy.

Żeby zacząć przygodę z decoupage potrzebujemy:
*drewniany przedmiot do ozdobienia
*serwetkę z motywem, który będzie cieszył nasze oczy
*pędzle
*nożyczki
*farbę akrylową (im jaśniejsza tym lepsza, ja najbardziej lubię kremową biel/delikatny beż)
*klej (Vikol rozcieńczony wodą)
*lakier na bazie wody (błyszczący, półmatowy, matowy- zależnie od upodobań)
*papier ścierny
*wodę do mycia pędzli (wszystkie farby, kleje i lakiery używane przeze mnie są rozpuszczalne w wodzie i czyszczenie pędzli jest łatwe)
Wybrałam do ozdobienia mały i nieskomplikowany kawałek drewna.
Wydaje mi się, że można znaleźć coś podobnego w Empiku.
Albo na Allegro.
Wybieramy kawałek drewna i przecieramy go papierem ściernym, żeby pozbyć się wszystkich drzazg i nierówności, które będą nieestetycznie wyglądały i psuły cały obraz naszej pracy.
Najlepiej używać papieru ściernego nad zlewem. Mniej pyłu do wycierania- zwyczajnie można go spłukać wodą 🙂
Czas na farbę. Akrylowa w kolorze kremowym.
Przyznaję się, mam milion pędzli do decoupage i 6 do makijażu 🙂
Przygotowane wcześniej papierem ściernym drewno malujemy na kremowy kolor. Wysunęłam druciki, żeby nie pobrudzić ich farbą.
Pomalowane drewno odkładamy na bok do wyschnięcia (farba akrylowa szybko schnie). Przez ten czas wycinamy wybrany wzór z serwetki. Na początek najlepiej wybrać prosty motyw na jasnym tle.
Do wycięcia wzoru z serwetki dobre będą każde nożyczki. 
Ja preferuję małe.
Na wybrany kawałeczek drewna najbardziej będzie pasowała mała gałązka bazylii.
Wycinamy wzór (razem z cieniem 🙂 Nie przejmujcie się, jeśli część wzoru będzie na brzegu serwetki (z tłoczeniami). Przy przyklejaniu wszystkie nierówności znikną 🙂
Każda serwetka składa się z trzech warstw. Potrzebujemy tylko jednej, tej ze wzorem.
Delikatnie oddzielamy dwie niepotrzebne warstwy.
Układamy wycięty wzór na wyschniętym drewienku w miejscu, w którym będziemy chciały go przykleić.
Przygotowujemy klej. Ja używam zwykłego białego płynnego kleju. Polskim odpowiednikiem będzie Vikol. Mieszamy klej z wodą w stosunku 1:1 czyli np łyżeczka kleju plus łyżeczka wody. Najlepiej trzymać taki rozrobiony klej w szczelnie zamykanym pojemniczku.
Delikatnie przyklejamy serwetkę do drewna. 
Górę bazylii mamy już przyklejoną. Popatrzcie co się stanie z tłoczoną perforacją z brzegu serwetki po przyklejeniu wzoru do drewna:
idealnie się wygładza 🙂
Przyklejony serwetkowy motyw zostawiamy do całkowitego wyschnięcia. Przez ten czas można posprzątać miejsce pracy 😉
Ostatnim krokiem jest lakierowanie. Dwie albo trzy warstwy to minimum. Najlepiej poczekać aż każda warstwa wyschnie i dopiero wtedy nakładać kolejną.
Powinno być tyle warstw lakieru, żeby powierzchnia była jednolita (czyli żeby nie było widać gdzie zaczyna się serwetka na powierzchni drewna)
Po wyschnięciu ostatniej warstwy lakieru nasza praca jest gotowa do powieszenia.
Gratulacje! Pierwszy kurs decoupage zaliczony 🙂
Jak Wam się spodoba nie poprzestawajcie na jednym przedmiocie 🙂
Wykorzystajcie więcej wzorów i zróbcie mały zestaw. Z pewnością rozweseli niejedną ścianę. Albo będzie uroczym własnoręcznie zrobionym podarunkiem dla kogoś specjalnego w Waszym życiu 🙂
Powodzenia 🙂
Buziaki!
Bez kategorii

Glam Bag #3

Dzisiaj dotarła do mnie marcowa Glam Bag.

Idea jest taka sama ja Glossy Box, który jest dostępny również w Polsce. Co miesiąc przysyłają różową kopertę z kosmetyczką wypełnioną 5-6 kosmetykami w wersji mini (zdarzają sie również pełnowymiarowe produkty) Glam Bag kosztuje $10 miesięcznie (w tym darmowa przesyłka).

Marcowy temat przewodni to The Great Escape.

Klimat marynistyczny.

Z drugiej strony kartki są kupony promocyjne do sklepów, z których produkty znalazłam w marcowej kosmetyczce.

Granatowo białe paski, liny i kotwice.. Bardziej morsko już chyba być nie może.. tylko czerwonej kokardki brakuje 🙂

W środku było 5 produktów.

Małe (8 sztuk), podróżne opakowanie chusteczek do demakijażu marki La Fresh. Super- zbieram powoli kosmetyczkę na wyjazd 🙂

Nawilżająca, tonizująca mgiełka do twarzy z organicznych składników (30ml) marki Juice Beauty.

Jestem mile zaskoczona składem:
*sok z białych winogron (organiczny)
*sok z aloesu (organiczny)
*gliceryna pochodzenia roślinnego
*sodium levulinate
*sodium anisate
*ekstrakt z owoców róży (organiczny)
*decyl glucoside
*polyglyceryl-4 laurate/ succinate
*ekstrakt z pestek winogron
*ekstrakt z ziarna owsa
*olej różany
*sodium benzonate
*tetrasodium glutamatediacetate
*kwas cytrynowy
*olejek ylang ylang

Ma miły, różany zapach 🙂

Paletka magnetyczna marki Glam Rx

pusta w środku..

Żeby nie było jej smutno, w kosmetyczce znalazłam dwa cienie marki Yaby. Potajemnie chciałam właśnie te dwa kolory 🙂 Z tego co wiem, były jeszcze inne kombinacje (brązy, pomarańcze, burgundy i szarości)
Dwa matowe (hurrrrrra) kolory 🙂
turkus numer es296 o nazwie so vein
beż numer es442 o nazwie sand dune
Niestety cienie marki Coastal Scents z poprzedniej Glam Bag nie są magnetyczne i nie mogę ich przełożyć do paletki.. Szkoda..
Mam mieszane uczucia. Zobaczę jak będzie wyglądała Glam Bag w kwietniu i zdecyduję czy warto dalej subskrybować Ipsy, czy zmienić na coś innego.. Mam już na oku potencjalnego następcę 🙂
A Wy co myślicie? Byłybyście zadowolone z marcowej Glam Bag?
Buziaki!