Monthly Archives

Grudzień 2012

Bez kategorii

Sylwester

Jak co roku w Sylwestra niepodzielnie króluje u mnie jedna piosenka. Od lat. Szczerze ją lubię. Nie uważam, że jest denna ani żenująca.. Jest sympatyczna i wpadająca w ucho 🙂 Poprawia mi humor 🙂
Jutro też będę jej słuchać. Kilka razy. Albo kilkanaście 🙂
Z pewnością ją znacie. Oto i ona:
Spełnienia marzeń w Nowym 2013 Roku!
Bez kategorii

Jeszcze dwa Petitki

Dzisiaj byłam pobuszować w RiteAid i trafiłam na dwa ostatnie lakiery do paznokci Petites. Promocja trwa cały czas, więc każdy kosztował 76 centów + podatek.
Upolowałam dwa kolory:
różowy: 579 cream rose
niebieski: 509 electric indigo

jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że różowy lakier jest matowy! nigdzie na opakowaniu nie ma o tym ani słowa..
widać mat na zdjęciach?
jest to mój pierwszy matowy lakier 🙂 podoba mi się 🙂
niebieski jest zdecydowanie perłowy
i na koniec moja cała kolekcja Petitkowych lakierów 
Pozdrawiam!
Bez kategorii

petites- moje nowe malutkie lakiery

Kilka dni temu upolowałam w jednej z moich ulubionych drogerii 4 małe lakiery do paznokci. Z marką Petites znamy i lubimy się od dawna. Kiedy zobaczyłam promocję 75%OFF oczy same mi się uśmiechnęły. Wybrałam 4 kolory spośród porządnie przebranej pozostałości promocyjnej 🙂 (dziewczyny tutaj skrzętnie korzystają z dobrych promocji i trzeba mieć niezły refleks).
Za każdy lakier zapłaciłam niecałe 80 centów 😀
Kolory:
524 pastelowy róż: angel
512 turkusowy: figi
519 szary gołębi: vintage gray
580 brokatowa limonka: daze
lakiery mają nowe opakowania (dla porównania w środku stara wersja)
wszystkie bardzo mi się podobają 🙂
szybko schną i długo utrzymują sie na paznokciach
vintage gray- dwie warstwy lakieru dają przyjemny efekt
pastelowa gołębia szarość pasująca niemalże do wszystkiego
angel- delikatny pastelowy róż, również dwie warstwy
długo przekonywałam się do takich delikatnych kolorów na paznokciach, ten polubiłam od pierwszego wejrzenia
daze- brakatowa limonka, bardzo się polubiliśmy, kolor jest zabójczy i długo się utrzymuje w świetnej formie
figi- turkus, odważny kolor w sam raz na karnawał
jestem bardzo zadowolona z zakupów 🙂
i promocyjnej ceny na którą trafiłam 🙂
przy najbliższej okazji dokupię więcej
i bedę nosić różnokolorowe paznokcie przez kilka dni 🙂
bo lubię 🙂
Przytulam kolorowo!
Bez kategorii

Odrobina egzotyki

Pitaya
Dragon Fruit
Zimową porą w orientalnych azjatyckich marketach pojawia się ten cudnie rózowo zielony owoc 🙂
Pierwszy raz skusił mnie kolorem dwa lata temu. 

Jest wielkości dojrzałego mango.
Po przekrojeniu ukazuje się biały miąższ z czarnymi pesteczkami (jak kiwi)
Najwygodniej pokroić pitaję na ćwiartki.
Poświęcam zawsze czas na podziwianie kolorów 🙂 Są przecudne 🙂
Dragon Fruit smakuje jak… Hmmm.. Jak Dragon Fruit 🙂 Troszkę jak woda z cukrem brązowym 🙂
Pesteczki są idealnie takie same w smaku jak w kiwi. Tak samo ‘chrupią’
Oprócz mandarynek jest to drugi owoc, który kojarzy mi się z zimową porą w Kalifornii.
Buziak!
Bez kategorii

Nuszkis

Mój Nuszkis jest dziewczynką.
Koteczką adoptowaną ze schroniska.
Napiszę o niej osobnego posta zdjęciowego (od najmłodszych miesięcy do teraz)
Dzisiaj Nuszkis łapała zimowe promienie słoneczka 🙂

Jest najmilszym słodziakiem pod słońcem.

Ma geny kota rosyjskiego niebieskiego. Aportuje papierowe kuleczki, chodzi przy nodze i jest łagodna jak labrador.

Pije wodę ze wszystkich miejsc, oprócz swojej miseczki.
Bardzo często myje swoje nóżki i lawendowe poduszeczki.
Nie oddałabym jej za żadne skarby świata 🙂
Buziak!
I nuszkisowe mruczanko 🙂
Bez kategorii

Postanowienia :)

Jak na każde zakończenie roku przystało, robimy podsumowania i postanowienia 🙂
Moje jest bardzo proste 🙂
Otóż:
dlatego:
mogę powiedzieć sobie tylko jedno 🙂
POZDRO I POĆWICZ
dla Was buziaki!

Bez kategorii

HAUL Physicians Formula

Od dawna miałam chrapkę na kosmetyki Physicians Formula. Niedawno trafiła się promocja w dwóch drogeriach, które lubię 🙂

*korektor Conceal Rx w odcieniu Fair Light   $8,95 +tax   klik
*krem Tinted Moisturizer z serii Organic Wear w odcieniu Light to Natural  $11,95 +tax klik
*róż do policzków z serii Cashmere Wear w odcieniu Natural  $12,95 +tax  klik
*zestaw 3 eyelinerów w żelu z serii Shimmer Strips do brązowych oczu  $10,95 +tax klik
*eyeliner Eye Booster 2 in 1 w kolorze Ultra Black  $10,95 +tax klik
*tusz do rzęs z serii Organic Wear w kolorze Ultra Black  $9,95 +tax klik

Korektor Conceal Rx

miła tubeczka z dzióbkiem, łatwo wycisnąć odpowiednią ilość kosmetyku

odcień Fair Light (jasny) ładnie stapia się z moim kolorem skóry (na ręku wtarty w skórę kosmetyk- na dole pod wyciśnięta kropelką korektora)

jest gęsty i trzeba się trochę napracować, żeby równomiernie się rozprowadził (jak dla mnie zbyt gęsty pod oczy- nadal używam Covergirl)

dobrze kryje niedoskonałości

skład

*******************************************************************

Tinted Moisturizer z serii Organic Wear

krem z delikatnym kryciem (coś jak BB)

skład

skład cd


lubię to, że krem ma SPF 15 plus ma w większości naturalne składniki

kolor: Light to Natural

bardzo ładnie wtapia się w kolor skóry (również na twarzy)- krem wtarty w skórę ręki pod kropelką wyciśniętego kosmetyku

ma lawendowy zapach 🙂

**************************************************************************

Róż do policzków Cashmere Wear

ma miłe opakowanie z rózowym frędzelkiem

składa się z kilku odcieni różu, które mieszamy pędzelkiem


opakowanie z jednej strony ma róż 

z drugiej strony opakowania (na spodzie) jest lusterko i płaski pędzel

od prawej:
jasny odcień rózu
ciemny odcień różu
oba odcienie zmieszane
odcień Natural
skład

***************************************************************************

Potrójny eyeliner w kremie/żelu Brown Eyes 
(dla ścisłości- nie mam brązowych oczu, podobały mi się kolory eyelinerów)

świetny pomysł na opakowanie- słoiczki można składać jak klocki lego w dowolnej kolejności

kolory:
czarny (z delikatnymi fioletowymi drobinkami)
brązowy
fioletowy

kolory są bardzo delikatne, żeby uzyskać efekt mocnej kreski, trzeba położyc dwie a nawet trzy warstwy eyelinera (na zdjęciu dwie warstwy każdego koloru)
w zestawie również pędzelek
skład

******************************************************************************

Eyeliner w płynie EYE BOOSTER 2 in 1 (eyeliner plus serum)



miłe metalowe, eleganckie opakowanie
rewelacyjny cieniutki, precyzyjny pędzelek
przed użyciem trzeba energicznie wstrzasnąć kilka razy
niesamowicie cieniutka kreska (pod światło błysczy się- nie jest matowa)
skład (eyeliner + serum ma za zadanie wydłużyć i zagęścić rzęsy w miesiąc)
****************************************************************************
Tusz do rzęs Organic Wear

Szczerze powiedziawszy z całego tuszu najbardziej udało im się opakowanie.. tusz nie jest trwały


wydaje się być strasznie suchy (albo jest straszliwie gęsty)
ma duża gumową szczoteczkę
niestety w połowie dnia zauważyłam, że zrobił mi ‘efekt Pandy’ czyli ciemne obwódki wokół oczu.. tusz z dolnych rzęs odbił się na skórze
skład

*********************************************************************

Cała kolekcja:

Od dawna zamierzałam spróbować kosmetyków Physicians Formula. Są to jedne z najdroższych kosmetyków drogeryjnych w USA.
Wszystkie te co opisałam, kupiłam w promocji 50% OFF (w sklepach CVS i Rite Aid) co jest bardzo dobrą okazją. Polubiłam wszystkie z wyjątkiem tuszu do rzęs.
Pozdrawiam!
Bez kategorii

Christmas

Zastanawiam się, czego mogę Wam życzyć..
Wiele rzeczy przychodzi mi do głowy..
Życzę Wam tego, co sama chciałabym mieć..
Żeby te cudne Święta Bożego Narodzenia były rodzinne. I żeby wszyscy spędzili je w zdrowiu. 
I z uśmiechem.
Wesołych Świąt!
Merry Christmas!
Feliz Navidad!
Buziaki!
Bez kategorii

Free samples

Darmowe próbki.. Świetnie to brzmi. Czy rzeczywiście są darmowe?
Ponad rok temu trafiłam w TV na program Extreme Sweepstakers (o ludziach biorących udział we wszystkich możliwych konkursach, zbierających wieczka pudełek, kapsle, etykietki konkursowe, kupujących zdrapki, dzwoniących na infolinie konkursowe).. I o dziwo większość z nich wygrywała. Najczęściej nagrody pocieszenia 🙂 Ale czasem również główne nagrody!
Pomyślałam, że miło by było od czasu do czasu coś wygrać, ale nie przekonywało mnie kupowanie kilku/kilkunastu takich samych produktów w promocyjnych opakowaniach. Produktów, których nawet nie używam na co dzień. Stwierdziłam, że musi być jakiś inny sposób na dostawanie miłych rzeczy 🙂
Po jakimś czasie znalazłam stronę z ofertami darmowych próbek. No strings attached- bez zobowiązań (firmy nie oczekiwały recenzji, odpowiedzi ani oceny produktów). Stwierdziłam- czemu nie?
Tak to się właśnie zaczęło.
W tej chwili subskrybuję trzy albo cztery codzienne newslettery z darmowymi ofertami próbek przeróżnych produktów. Czasami nie wybieram nic, czasami trafi się kilka rzeczy, które mi przypadną do gustu.
Teraz parę słów o ‘darmowości’ tych rzeczy. 
*Nie ma w tym mojego wkładu finansowego- dostaję próbkę za darmo oraz nie płacę za przesyłkę.
*Poświęcam sporo czasu, żeby codziennie zweryfikować oferty (wcześniej musiałam wyszukać dobre newslettery- zajęło mi to kilka tygodni)
*Czasami muszę wypełnic długą ankietę, albo odpowiedzieć na kilka pytań, zanim będę mogła skorzystać z oferty.
*Oddaję swoje dane osobowe i adres (bo przecież muszą mi tę próbkę gdzieś wysłać 🙂
*Czasami się zdarza (nieczęsto), że firma prosi o opinię albo wypełnienie ankiety po przetestowaniu produktu.
Jest to ogólnie dostępne dla wszystkich. Najczęściej firmy wysyłają swoje próbki na terenie USA, czasami również do Kanady.
Czy można skorzystać z tekiej formy promocji w Polsce? Nie wiem. Dajcie znać jeśli wiecie.
Wrzucam kilka zdjęć próbek, które obecnie posiadam/testuję/już przetestowałam.
Zapraszam:

próbka Vaseline Lip Therapy

rozdanie zorganizowane przez jedną ze stron, które subskrybuję, byłam jedną z wylosowanych w wewnętrznej loterii strony
spora próbka 🙂 starczy na długo, idealna do torebki albo samochodu
Herbata Twinings. Sama miałam możliwość wyboru smaków, wypełniłam również mini ankietę.

szampony i odżywki (najliczniejsza kategoria próbek, które posiadam- nie dlatego, że najbardziej je lubię- jest najwięcej ofert na próbki  tego rodzaju)
Loreal- nie próbowałam
Aveeno- OK
Pantene- OK
Clear- nie próbowałam
Fekkai- uwielbiam
TREsemme- OK
jak widzicie nie ma zasady obowiążującej w kategorii wielkości próbki, czasem są to jednorazowe saszetki (zazwyczaj dla mnie za mało na wyrobienie opinii) czasami całkiem duże jak na próbki buteleczki (świetne na wyjazdy)

cała seria szamponów i odżywek John Frieda
dzięki próbkom odkryłam czerwoną serię Full Repair, której używam od kilku miesięcy 🙂
pozostałe też są niezłe

nie cierpię całej dostępnej oferty Garnier Fructis
Simply również mnie zawiódł

Eucerin bardzo często i bardzo chętnie wysyła próbki swoich balsamów do ciała. Są dobre 🙂

kilka tubek z filtrem przeciwsłonecznym SPF 70 od Neutrogeny (rewelacyjny bloker)
balsam do ciała Nivea (miły zapach)
mała tubka żelu do mycia twarzy od Neutrogeny (miły zapach)
saszetka balsamu do podrażnionej skóry AmLactin (świetny produkt)
saszetka z produktem shu uemura 

Mario Badescu- jestem bardzo mile zaskoczona podejściem do klienta.
Przed zamówieniem próbek wypełniłam ankietę podając profil mojej cery (rodzaj, cechy, niedoskonałości, wrażliwość itp). Próbki zostały dobrane dokładnie do moich potrzeb. Było ich dużo. W skład zestawu wchodzą: krem na dzień, krem na noc, tonik, krem pod oczy, maseczka i scrub.

Niestety produkty mi nie odpowiadały.

Pixi Primer- rozświetlacz do twarzy
Loreal Magic Lumi- rozświetlacz do twarzy
Revlon- mus/masło do ust (nieciekawe- bardzo się roluje i łuszczy + wysusza)

dwie spore próbki żelu pod prysznic od Nivea dla niej i dla niego
damski ma przepiękny zapach 🙂
męski jeszcze się nie doczekał wypróbowania

dezodoranty 🙂
Dove- całkiem skuteczny
Toms- zdecydowanie beznadziejny
Secret- czeka na swoją kolej

pasty do zębów
w tubkach dwie dziecięce (jeszcze nie wypróbowane)
jednorazowa w mini saszetce Crest (idealna do kosmetyczki albo do torebki na wszelki wypadek)

różne różności:
Sani-Hands- jednorazowa husteczka antybakteryjna do rąk
Cat Formula- suplement witaminowy dla kotów (Nuszkis omija miskę szerokim łukiem jak jej tego dosypię)
Shout wipe & go- chusteczka odplamiająca ubrania

Prolisec- tabletki na zgagę (skumulowały mi się, bo nie używam- nie wiem czy skuteczne)
Breathe Right- plasterki antychrapaniowe na nos (kto przekona mojego mężowca, zeby je wypróbował? 😀

i na sam koniec saszetko-kosmetyczka

wypełniona całą serią produktów Always i Tampax
kilka wkładek higienicznych- moje ulubione 
dwie podpaski Always- dobre
tampon Tampax- nie lubię amerykańskich tamponów- są płaskie w przekroju, nie wiem dlaczego.. strasznie mnie to wkurza.. zawsze przywożę zapas tamponów z Polski

jak wykorzystam próbki, zostanie mi miła kosmetyczka na różności
————————————————-
Tak ta zabawa wygląda. 
Jeśli macie pytania piszcie w komentarzach. 
Buziaki!