kosmetyki, życie w USA

Sephora Play! wrzesień 2017

Zawartosc mojej wrześniowej przesyłki od Sephory:

a change of face

 

zawartość

 

mój ulubieniec: Gimme Brow Benefit

 

czarny eyeliner Stila

 

Deva Curl – maska do włosów

 

pomadka Laura Mercier

 

krem do twarzy Belif

 

POP zapach Stelli McCartney

Buziaki!

podróże, post szpiegowski, przemyślenia, życie w USA

urocze miejsca w Kalifornii – Park Narodowy Yosemite

Przeglądając zdjęcia na komputerze, tafiłam na folder z 2011 roku. Wycieczka do parku Yosemite. Dziecina miała wtedy dwa lata, ja miałam krótkie włosy i kilkanaście kilogramów więcej XD.

Jeśli kiedyś będziecie w Kalifornii, zarezerwujcie czas na wycieczkę w to urocze miejsce. Szumiące strumyki i wodospady, śpiew ptaków, wysokie, wiecznie zielone drzewa i przemykające pomiędzy nimi jelenie, szopy, lisy i wiewiórki.

Jedyna strona po polsku o Yosemite jaką znalazłam w internetach. ..klik.. Warto poczytać o atrakcjach i ciekawostkach, zobaczyć cudne zdjęcia i obejrzeć filmy.

Jeśli kiedykolwiek będę miała okazję pojechać tam jeszcze raz – nie zawaham się ani chwili..

 

Buziaki!

kosmetyki, życie w USA

wrześniowa kosmetyczka Ipsy

Zawartość mojej wrześniowej kosmetyczki GlamBag:

Like. A. Boss.

 

czarna najeżona kosmetyczka z granatowym wnętrzem

 

pędzel LUXIE 207

 

 

Neogen Naturals serum z białymi truflami

 

rozświetlająca baza pod podkład Smasxbox Photo Finish

 

lakier do paznokci Pretty Woman  Girl Boss

 

Pixie Blush Duo  Peach Honey

Buziaki!

kosmetyki, przemyślenia, życie w USA

Target Beauty Box

W tym miesiącu były dostępne dwa pudełka. Wybrałam to, w którym był pełnowymiarowy tusz do rzęs.

Hello New Leaf

zawartość

soda micelarna Simple

waciki up&up

balsam pod prysznic NIVEA

krem Garnier

sampan i odżywka ACURE

pasta do zębów Sensodyne

tusk do rzęs CoverGirl Total Tease

ze śmieszną szczoteczką

Buziaki!

przemyślenia, życie w USA

weekendowa niespodzianka

Mamy w USA długi weekend. Wolny poniedziałek, święto pracy – Labor Day. Pogoda strasznie daje w kość. Ponad 40 stopni, wiatru jak na lekarstwo. Klimatyzacja, wiatraki, wachlarze, zimna woda..

Dzisiaj po południu, nagle coś zaczęło szumieć za oknem.. Zupełnie niespodziewanie zaczął padać całkiem obfity deszcz. Uwielbiam taką pogodę! Padało dobrą godzinę. Powietrze odrobinę się oczyściło.. Siedziałyśmy z Dzieciną na dworze i czytałyśmy książkę.

Teraz jest późny wieczór, jestem na dworze i czuję że znowu robi się gorąco.. Taka sytuacja.. Kalifornijskie lato najupalniejsze jest we wrześniu..

Buziaki!

podróże, przemyślenia, życie w USA

LACMA Los Angeles Museum of Art

Kilka zdjeć z wyprawy do muzeum LACMA w Los Angeles:

Urban Light Chris Burden

było sporo ludzi, którzy starali się odwzorowywać obrazy

Picasso

Picasso

Picasso

Dziecina obcuje ze sztuką współczesną

Rubens

Pieta

moja ulubiona część

srebro i ametyst

udało nam się wysłuchać mini wykładu bardzo entuzjastycznej starszej pani, na temat mumifikowania i tego w co wierzyli starożytni Egipcjanie o tym co się działo po śmierci

Levitated Mass Michael Heizer

Buziaki!